Vogue'owe kontrowersje

Każda szanująca się fashionistka ma na swojej półce przynajmniej jeden egzemplarz biblii mody - Vogue'a. Po ostatnim precedensie jednak, wiele z nich (przynamniej w internetowych komentarzach) zarzeka się, że nigdy więcej magazynu nie kupi. Dlaczego?

Okładka w Vogue'u to wielka nobilitacja, która z założenia spotyka wielkie osobowości ze świata mody, sztuki, showbiznesu. Nie jest przypadkiem, że zwykle są to ludzie fizycznie piękni, a przynajmniej zgrabnie wyretuszowani. Okładka z Leną Dunham, genialną, lecz niestety niezbyt urodziwą twórczynią kultowego serialu "Girls" wsadziła kij w mrowisko próżnego światka powierzchownych celebrytów. Ponóc Kenye West nie mógł wybaczyć swojej przyjaciółce Annie Wintour, naczelnej Vogue'a, że obdarowała takim wyróżnieniem dziewczynę o warunkach fizycznych dużo gorszych niż jego ukochana - Kim (która, dla przypomnienia, zasłynęła rolą w domowym filmie porno).  Anna, podobno zapierała się rękami i nogami, by biblia mody nie zbrukała swego nieskalanego wizerunku, zdjęciem osoby, oględnie mówiąc, mało szanowanej. Jak widać jednak - wszystko można kupić, albo wychodzić. Oto mamy w dłoniach historycznego Vogue'a z Kenye'm i Kim na okładce. 
Co sądzicie o decyzji Wintour?
Czy uroda zewnętrzna i sława wystarczają, by być ikoną?

 

 

okładka z Leną Dunham:

 

Twórczyni zamieszania, Anna Wintour:

 

DODAJ KOMENTARZ

Podpis *
Komentarz:*
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *
Partnerzy
  • stylowe butki
  • office style
  • Nife - odzież damska - Producent odzieży damskiej
  • oohandy
  • WROgroup agencja reklamowa
Tagi