
Szaramyszka - 27.01.2012
Premiera Róży nie była może wielkim wydarzeniem towarzysko-modowym, ale odnotowałam ja z wielkim zainteresowaniem, bo niezmiernie cenię dorobek filmowy Smarzowskiego i jestem ciekawa jego ostatniego dzieła. Taka impreza nie jest może równie doniosła, co na przykład gala rozdania ważnych nagród, stąd trudno oczekiwać nadzwyczajnych kreacji. A jednak mam wrażenie, że mimo wszystko - zobowiązuje. Nie oczekiwałam powłóczystych sukni, trenów i wysadzanych kryształkami Swarovskiego kopertówek, ale...

... moim zdaniem - gwiazdy nie popisały się.
Zdaję sobie sprawę z faktu, że modowe popisy nie są najważniejszym punktem takiego wydarzenia, ale jednak każda z nas w mniejszy lub większy sposób interesuje się modą i dobrym wyglądem. Skromnie nie wyklucza - zjawiskowo. Wręcz przeciwnie. Umiejętnie stosowany minimalizm środków może dać piorunujący efekt, a premiera istotnego filmu takiego efektu według mnie wymaga.
|
| | Szaramyszka - 24.01.2012
Mówić o nachodzącej wiośnie to gruba przesada, choć nie ukrywam, że chętnie teleportowałabym się jakieś półtora miesiąca do przodu. Zdążyłam się nacieszyć już atrybutami mody zimowej - futerkami, kożuszkami i grubymi splotami wełny, teraz powoli przechodzę na lżejszą stronę mocy. Marzą mi się pastele, biel, świetliste jasne odcienie beżu, spódniczki z lekkiej żorżety i lakierowane szpilki w odcieniach landrynkowych. Niestety nasze rodzime witryny sklepowe nie ulżyły jeszcze mojemu pragnieniu wiosny. Dlatego z wielką radością odnotowałam, że za granicą - owszem.
W jeden z ostatnich weekendów poszybowałam do Wielkiej Brytanii. Mając dwa dni na zwiedzanie i zobaczenie wszelkich atrakcji dużego miasta można łatwo popaść w histerię. To jednak zbyt niewiele czasu na zbyt wiele do zaliczenia. W związku z tym stwierdziłam, że i tak nie ogarnę całości i zamiast stresować się spędzę miły czas na chodzeniu po sklepach. Wierzcie mi - tam wiosna już jest :).I to jaka!
.jpg)
fot. asviviennesays, chicmodernvintage, davidbarrie, eveline fashion, favin com, melikenurgezgin, streetstylish, we heart it.
|
| | Szaramyszka - 20.01.2012
Uwaga, uwaga!

Jeśli jeszcze nie spostrzegłyście, choć doprawdy nie wiem jak to być może ;), na naszym fanpejdżu fejsbukowym ruszyliśmy z bardzo fajnym konkursem.
Konkurs umożliwia wygranie upatrzonej rzeczy w Nife i nie wymaga zbyt wiele zachodu. Trzeba tylko kliknąć w rzecz, która pojawi się w aplikacji (rzeczy pojawiają się rotacyjnie, jesli pośród tych, które akurat wyświetliły się nie ma tej, na którą akurat ostrzysz sobie zęby, poczekaj chwilę, powinna zaraz się pojawić!).
Co 300 osoba wygrywa, szansa, że będziesz to Ty, jest całkiem spora!
|
| | Szaramyszka - 18.01.2012
Przed nami czas karnawału, a więc okazji do wielu spotkań ze znajomymi i nie tylko. Czy śledzenie najnowszych trendów wystarczy, by olśniewać na klubowych parkietach? Czas intensywnego życia towarzyskiego może być doskonałym pretekstem do przyjrzenia się krytycznie zawartości swojej szafy.
O ile grudzień obfitował w spotkania z rodziną, o tyle styczeń otwiera szaleństwo karnawału. Cekiny, brokaty, cyrkonie o rozmaitych kształtach i kolorach oraz pióra stanowią niezastąpione atrybuty karnawałowej mody. Ponieważ jednak przesada i nieumiarkowanie są odwiecznymi wrogami dobrej stylizacji, warto zastanowić się z czym zestawić tak intensywne akcenty. Nawet modzie stricte wieczorowej, w którą z definicji wpisana jest ekstrawagancja, może zaszkodzić nadmiar.

|
| | Szaramyszka - 12.01.2012
Nie wiem jak Wam, ale mnie na widok witryn sklepowych oklejonych napisami SALE robi się gorąco ;).
Zacznijmy od tego, że właściwie nie zwykłam kupować poza sezonowymi wyprzedażami. Oczywiście nie mam tu na myśli sytuacji wyjątkowych - wtedy, gdy czegoś potrzebuję na JUŻ, bo na przykład idę na wesele i nie mam co na siebie włożyć. Mam na myśli bardziej coś, co uprawia pewnie każda z nas - tour po sklepach pasaży handlowych, bez szczególnych obostrzeń natury praktycznej, a więc bardziej na zasadzie - oooo, jakie ładne, biorę!
Przecenionych rzeczy jest naprawdę sporo i nie warto kupować niczego, co wisi na wieszaku i straszy starą, wysoką ceną.
Zobaczcie same:

To propozycja dla wielbicielek luzu i swobody, otwartych na nieco infantylne, lecz słdkie nawiązania do bohaterów z dzieciństwa :).
|
| | Szaramyszka - 09.01.2012
Tegoroczna zima jaka jest każdy widzi. Widok nie jest kojący, co tu kryć. I ta nijaka pogoda.
Nastał zresztą taki trudny czas – skończył się okres świąteczno-sylwestrowy, czyli to, co w okresie zimowym jest dla wielu z nas przyjemną odskocznią od szaroburych poranków i czarnych jak smoła wieczorów, widok z okna nie nastraja do myślenia o białym szaleństwie, a do wiosny tak przerażająco dużo czasu… Chandra jest więcej niż pewna. Szczególnie w poniedziałek.
Ja dziś wstałam ewidentnie lewą nogą.
Po trzech dniach wolnego wydawałoby się, że człowiek jest naładowany pozytywną energią i pełen zapału do realizowania nowych wyzwań – hmm, może w teorii tak właśnie jest. Ja czuję, że aby w pełni naładować moje wewnętrzne akumulatory przydałby mi się co najmniej tydzień wolnego – i to nie po to, by posprzątać, wyszorować, kupić, ugotować, załatwić, umówić, tylko, by wyłożyć się z książką, a wcześniej zaparzyć dzbanek aromatycznej kawy i tak trwać w błogim bezruchu. Taki tydzień na razie niestety leży w sferze pobożnych życzeń, ale postanowiłam zafundować sobie namiastkę błogości, jak tylko wrócę z pracy…
Co nastraja Was pozytywnie, gdy cierpicie na chwilowy dołek?
Mnie na pewno zakupy. Jednak nie tym razem – aura zagania do domu i uniemożliwia jakiekolwiek szwędanie po ulicach miasta. Uwierzycie, że w sobotni wieczór przedłożyłam Scrabble ze znajomymi ponad miejski clubbing? Serio – jak pomyślę o przeszywającym wietrze i wiecznym kapuśniaczku z nieba robi mi się słabo.
Moja osobista tratwa ratunkowa, która ma za zadanie postawić mnie na nogi wygląda następująco:
|
| | Szaramyszka - 03.01.2012
Zima w mieście bywa dla wielu utrapieniem, lecz tak piękne otula krawędzie, łagodzi ostre kształty i przykrywa, wszystko, co niekoniecznie warte oglądania...

Sroga zima jest pełna uroku, ale powiedzcie to samo to osobom poruszającym się ślizgającymi się po jezdni autami ;). Albo tym, którzy w oczekiwaniu na miejski środek transportu, przestępują z nogi na nogę na przystanku. Swoisty miks jesieni z bardzo wczesną wiosną, jaki mamy okazję obserwować za oknem, trzeba przyznać, że ma swoje zalety - kończyny nie są narażone na odmrożenia, nasze nosy nie przypominają koktajlowych pomidorków, i nie musimy stawiać ciepłego odzienia w opozycji do dobrego prezentowania się ;), obierając wygląd na bałwanka.
A jednak brak mi uroczych widoków rozpościerających się za oknem, beztroskiego śmiechu dzieci, zjeżdzających na sankach pod moim domem i arcyzabawnego widoku kota, próbującego strząsnąć przyklejający się do łapek śnieg...
|
| | | | Szaramyszka - 27.12.2011
Witajcie po świętach! Jak tam samopoczucie? Najedzeni czy objedzeni? ;))
Pewnie staracie się teraz szybko zrzucić nadprogramowy centymetr wokół talii, który nie daje dopiąć spodni po świątecznym hedonizmie kulinarnym?
Ja przynajmniej tak. Ale kilka rundek porannego joggingu, dużo wody i zielonej herbaty i ścisła dieta powinny zdziałać ekspresowe cuda.
Macie też na pewno już sprecyzowane plany sylwestrowe - co robicie w tym roku? Wyjeżdzacie napawać się malowniczymi widoczkami górskimi czy uprawiacie miejski clubbing? A może organizujecie hand-made domówkę?
Jeśli tak - nie zapomnijcie, że takie spotkanie wymaga odpowiedniej, dobrze przemyślanej i spójnej oprawy.
Nie oznacza to wcale, że mamy wybierać się na jakieś mega-zakupy i obciążać kartę kredytową na ciężką gotówkę. Może warto pożyczyć kilka eleganckich, błyszczących, efektownych akcesoriów barowo-jadalniach? Wiesz, że mama dysponuje piękną paterą na owoce i inne przekąski - postaraj się ją przekonać, że właśnie na taką okazję czekała za drzwiczkami jej kredensu ;) Może babcia ma złotą, kiczowatą na codzień poduchę? Będzie jak znalazł na sylwestrowe party domowe!

fot. ikea, sagaform, zara home, czerwona maszyna, zack, duka, star costumes, deco marriage
|
| | | | Szaramyszka - 21.12.2011
Miejski szyk sylwestrowy ma swój niewątpliwy urok, jednak wielu z nas przyzna, że nic nie równa się kilkudniowemu wyjazdowi w góry, zwieńczonemu szampańską zabawą pośród ośnieżonych szczytów. Taki wypad to nie tylko szansa na znakomitą zabawę w noc poprzedzającą nastanie Nowego Roku, to także nieoceniony zastrzyk mroźnego, orzeźwiającego powietrza podczas długich spacerów po okolicy.
Każdy wyjazd, a szczególnie te wyjątkowo wyczekiwane, poprzedza refleksja, co zabrać ze sobą, by w naszej walizce niczego nie zabrakło, a jednocześnie, by zachować minimum odzieżowej dyscypliny. Sylwester spędzany pośród gór jest dość wymagający – nie możemy skupić się wyłącznie na skompletowaniu olśniewającej stylizacji wieczorowej, musimy pamiętać także o niezbędnych zestawieniach casualowych – ciepłych, miękkich, nie krępujących ruchów. Doskonałą propozycją od Nife są spodnie „marchew” – w modnym kroju szerokim w biodrach i zwężającym się wraz z końcem nogawki oraz asymetrycznym zapięciem. Grubsza tkanina miękko układająca się na ciele zapewni komfort podczas beztroskich zabaw na śniegu i długich wędrówek. Spodnie od Nife zestawiamy z prostym topem z czystej bawełny i narzucamy nań kardigan w norweski motyw (Cubus) - skandynawskie wzory wciąż stanowią numer jeden wśród zimowych propozycji z dzianiny. Pamiętajmy, że najistotniejsze partie naszego ciała: stopy i głowa, powinny być chronione wyjątkowo troskliwie. Futrzana czapa (H&M) i ocieplane śniegowce (niezastąpione Emu) spełnią swoją rolę, a także sprawią, że nasz look pozostanie nonszalancki i zgodny z trendami jednocześnie.
Pamiętajmy też o ochronie oczu - słońce odbijające się od śniegu potrafi skutecznie oślepić!

|
| | Szaramyszka - 15.12.2011
(1).jpg)
Mam w sobie dziecięcą wciąż radość z końcówki grudnia. Latka lecą, a ja wciąż czekam na święta jak kiedyś. Zaczynają się dla mnie jakiś tydzień przed wigilią i oznaczają moc przygotowań, które, choć niezwykle pracochłonne cieszą i napawają radością z nadchodzącego Bożego Narodzenia. A potem Sylwester - kolejna okazja do świętowania, tym razem w nieco odmiennym gronie.
Czy da się święta i zabawę sylwestrową zamknąć w jednej kreacji? Myślę, że z powodzeniem.
Przed nami wiele uroczystych momentów, wymagających odpowiedniego outfitu. Koniec grudnia to czas, kiedy spotykamy się z bliskimi nam ludźmii pragniemy wyglądać wyjątkowo. Czas obfitujący w uroczystości, czy to spędzone w gronie rodziny przy odświętnie nakrytym stole, czy wśród przyjaciół i znajomych na całonocnej zabawie sylwestrowej, rozpoczynającej szalony czas karnawału. Dlatego też w jesienno-zimowej ofercie Nife znalazły się również kreacje niecodzienne – eleganckie sukienki satynowe o bardzo kobiecym kroju, zdobne w czarną szarfę podkreślającą talię. Satyna jest materiałem kojarzonym z elegancją i wysublimowaniem, jeśli więc szukasz, czegoś wyjątkowego na grudniowe okazje – taka sukienka stanowi strzał w dziesiątkę.
|
| | Szaramyszka - 13.12.2011
Nie wiem, jak Wy, ale ja lubię się wcześniej zabrać za kompletowanie prezentów. Niektórzy pukają się w czoło, gdy podpytuję członków rodziny o gwiazdkowe marzenia, a kalendarz pokazuje pierwsze dni listopada. Mam jednak dość liczną rodzinę, wielu bliskich ludzi i nie lubię podchodzić do tematu po łebkach ;), a nade wszystko nie lubię czuć nad sobą presji czasu. Nie ma nic bardziej frustrującego niże stresowanie się tematem, który z zasady powinien stanowić źródło przyjemności.
Wszak miło jest nie tylko otrzymywać, ale i dawać :)
Kupowanie prezentów to rzecz bardzo przyjemna, ale też niełatwa. Dobrze jest wcześniej przeprowadzić dyskretny wywiad z bliskimi nam ludźmi, by dobrze poznać ich preferencje. Niespodzianka jest superrzeczą, o ile wiemy, że dana osoba jest zainteresowana dziedziną, z którą związany jest prezent od nas. Na przykład wiem, że jednemu z bliskich sercu mężczyzn kupię w tym roku autobiografię Keitha Richardsa. Nie spodziewa się tego, lecz jestem pewna, że taki podarunek ucieszy go po stokroć, gdyż nie od dziś uwielbia Rolling Stonesów.
Z kolei z kobietami wolałam przeprowadzić delikatny rekonesans. Ich gusta i guściki, zapatrywania i marzenia, zmieniają się co sezon, więc wolę zabezpieczyć się przed ewentualną prezentową wpadką. Oraz zapewnić sobie spokój ducha.

|
| | Szaramyszka - 09.12.2011
Założę się, że intensywnie myślicie już o tym, w co przyobleczecie swe ponętne ciała na okazję sylwestrowej nocy. Otóż - nie jesteście odosobnione, ja również jestem targana rozmaitymi podszeptami. I tak zastanawiam się - klasyczna czerń, czy odjechany koktajl pomarańczu z amarantem? Rzecz może delikatnie przebrzmiała, ale przeze mnie wyjątkowo eksploatowana, uwielbiam ten miks!
Część mnie wyraźnie też tęskni za złotem. Dawno już nie ozłocilam się na żadną imprezę i autentycznie myślę, że to może być to. 
fot. vi.sualize.us
|
| | Szaramyszka - 07.12.2011
Wiele marek odzieżowych i obuwniczych ma swoje ulubione bloggerki, które tworzą efektowne stylizacje na bazie ich ubrań lub butów.
Nie inaczej rzecz się miewa z Nife. Polska marka odzieżowa postanowiła zainicjować współprace z kilkoma popularnymi bloggerkami, znanymi w wirtualnym świecie fashionistek. Z tego, co możemy obserwować na zdjęciach Dziewczynom bardzo przypadły do gustu rzeczy od Nife - sukienki Audreyki, spodnie marchewy, bluzka i okrycia wierzchnie.
Zobaczcie sami...
.jpg)
|
| | Szaramyszka - 01.12.2011
Był taki czas, że bardzo nie doceniałam odcieni żółtego. Uważałam, że wygląda się w nich nietwarzowo i że lepiej z nich zrezygnować. Od czego jednak jest moda? Czyż nie od tego, by zachęcić nawet tych nieprzekonanych? ;)
Jednym z dominujących trendów kolorystycznych w aktualnym sezonie są właśnie miodowo-musztardowe odcienie żółtego. To dość wymagająca barwa w stylizacyjnych poszukiwaniach, jednak dobrze zestawiona może być niezwykle twarzowa. Ociepla wizualnie i rozjaśnia, a cóż istotniejszego
w porze chłodnych poranków i długich wieczorów?
Podczas pokazów mody jesienno-zimowej wszystkie liczące się miasta mody – Mediolan, Paryż i Nowy Jork gościły na swych wybiegach kreacje utrzymane w musztardowej, ciepłej tonacji. Na miodowe odcienie postawili między innymi DKNY, Bottego Veneta, Jean-Paul Goultier czy Burberry. Rodzimi projektanci, inspirujący się światowymi tendencjami, zaczerpnęli z trendu i tak od premiery jesienno-zimowych kolekcji popularnych marek modowych sklepowe witryny toną w jesiennej, lekko złamanej żółci.

|
| | Szaramyszka - 29.11.2011
Powiedz dlaczego pragniesz czerwonej sukienki w stylu Audrey Hepburn, a Nife sprezentuje Ci ją :)
Czy najlepiej Ci w czerwonym?
A może czerwień dobrze koresponduje z kolorem Twoich włosów?
Czerwony to ulubiony kolor Twojego chłopaka?
Kojarzy Ci się ze świętym Mikołajem? ;)
Uważasz, że czerwień to kolor kobiecości?
Planujesz w karnawale przebrać się za Czerwonego Kapturka i do brakuje Ci kreacji?
Wiesz, że Twoja siostra marzy o takiej sukience i chcesz jej podarować na Gwiazdkę?
Kupiłaś ostatnio szpilki i marynarkę, które idealnie komponowałyby się właśnie z czerwoną rozkloszowaną sukienką?
Każde uzasadnienie może być dobre!
Zabawa odbywa się na naszym Fanpage'u.
Powodzenia!
.jpg)
|
| | Szaramyszka - 25.11.2011
Wielcy projektanci, ich wierni, acz tani naśladowcy czyli sieciówki, a także wszystkie fashion-victims czyli my ;) zwariowali w tym sezonie na punkcie futerkowych wykończeń i futer samych w sobie. Oczywiście dobrze, by były to futerka sztuczne – wyprodukowane w odpowiedni sposób mogą z powodzeniem udawać piękno naturalnych, a my nie nosimy w sobie wyrzutów sumienia, że dla naszej próżności ucierpiały żywe istoty. Jak w wielu innych dziedzinach życia warto nauczyć się trudnej sztuki kompromisu, sztuczne futerko nie jest niczym innym niż rozsądnym kompromisem pomiędzy naturalną dla każdej kobiety potrzebą wyglądania dobrze (o ile nie oszołamiająco ;)) a spokojnym snem.
Nie ukrywam – uwielbiam modę na futrzaki, zarówno te stanowiące okrycie wierzchnie, jak i futro jako element obuwia czy wykończenie torebki. Poza tym bardzo nie lubię trząść się z zimna, czekając na przykład na spóźniający się autobus :).

|
| | | | Szaramyszka - 18.11.2011
Jest ikoną mody dla wielu kobiet na całym świecie. Przez media i opinię publiczną lat 60. uznana jedną z najpiękniejszych i najlepiej ubranych kobiet tamtych czasów. Mimo, iż Jacqueline Kennedy pożegnaliśmy kilkanaście lat temu, jej niepowtarzalny styl wciąż pozostaje potężną inspiracją dla współczesnych projektantów mody.
.jpg)
Szerokie spodnie szwedy, przywodzące na myśl modę lat siedemdziesiątych, rozkloszowana sukienka będąca odwzorowaniem stylu Audrey Hepburn czy spódnice z wysokim stanem to nie jedyne projekty Nife czerpiące inspiracjęz dawnych trendów. Współcześnie odwzorowana moda lat minionych jest jedną
z dominujących tendencji w światowej modzie każdego sezonu, a dawne style niezmiennie fascynują amatorki modowych eksperymentów.
Jedną z wyjątkowo uwielbianych przez miłośniczki dobrego stylu ikon mody jest Jacqueline Kennedy. Istnieje kilka kultowych elementów garderoby kobiecej, kojarzonych z lansowanymi przez nią trendami, a jednym z nich są minimalistyczne żakiety i bluzki ze stójką i rękawkiem trzy-czwarte. Te charakterystyczne dla stylu Jackie topy stały się poruszyły wyobraźnię projektantów marki Nife. Bluzki, zainspirowane szykiem Jacqueline Kennedy, to prosty, lecz bardzo efektowny projekt. Luźno oplatające ciało, delikatnie taliowane i zwieńczone szeroką stójką doskonale komponują się zarówno z ołówkową spódnicą jak i w stylizacjach swobodniejszych, na przykład w zestawieniu z niezmiennie modnymi szwedami.
|
| |
|
|
|